Archiwa tagu: szkoła flamenco

Dlaczego flamenco w Hiszpanii

41-feria_de_abril_atmosfera-040Może wyjaśnię to na własnym przykładzie na podstawie tańca sevillanas. Otóż sevillanas uznawane jest za wstęp do flamenco. Takie ćwiczenie na koordynację rąk i nóg oraz przyzwyczajenie do rytmu na 3/6, a nie popowo-rock’n'rollowego na 4/6. Nie mylić sevillanas z flamenco por favor ;) .

W Polsce przy próbie zapisania się na flamenco (szkoła Triana na Rozbrat), zostałam skierowana na sevillanas. Jako że dla początkujących. No ok. To nie do końca to, co tygrysy lubią najbardziej, ale niech będzie. Potem przerwałam i po jakimś czasie wróciłam do innej szkoły, tym razem Studio Flamenco w Warszawie. No i to samo. Pochodziłam, pouczyłam się trochę i potem wyjechałam do Hiszpanii. I teraz wnioski:

33-feria_de_abril_atmosfera-032- wcale nie trzeba zaczynać flamenco od sevillanas. Tu w Sevilli co prawda sevillanas tańczą wszyscy bez względu na wiek i płeć oraz stan cywilny. Na każdej fieście, na ulicy, w domu i w barze. Wystarczy, że gdzieś ktoś zagra lub puści jakiś kawałek w tym rytmie, zaraz znajdzie się jakaś para mieszana lub nie i będzie wywijać. Fajnie się tego nauczyć, ale to ma wymiar festyniarski, dobre na Ferię de Abril, no oczywiście WYPADA znać kroki, ale znajomość sevillanas nie ma nic wspólnego z flamenco.

- po drugie w Polsce nauczyli mnie źle. Tu się tak nie tańczy! Owszem istnieją podobieństwa, ale to, czego nauczyłam się w dwóch warszawskich szkołach tylko wywołało tu w Sevilli wesołość (nic wspólnego z wyśmiewaniem się, po prostu szczere zdziwienie). I niestety, utrudniło mi naukę prawidłowych kroków. Do tej pory męczę się z drugą sevillaną, gdzie kroki są kompletnie inne!

Dlatego najlepiej nauczyć się od zera u źródła. A nie gdzieś jakiś interpretacji. Jakbym zaczęła tu, byłoby sprawniej. Takie moje zdanie.

51-feria_de_abril_atmosfera-050A co to w ogóle sevillanas? To taki taniec-układ oparty na jednakowym zestawie kroków. Każda piosenka w tym rytmie dopasowana jest do kroków i odwrotnie. Składa się z czterech części, czterech sevillanas, a każda z tych części ma swoje pomniejsze trzy części, tzw. coplas. Czyli wsumie 12 figur, podzielonych na 4 po 3 figury, każda część z finałem na końcu typu OLE! z przerwą muzyczną na klaskanie i oddech ;) . Tańczy się w parach, obojętnie z kim praktycznie. Na przeciętnej fieście, zaczynają grać sevillanas i podczas przygrywki formują się dwie linie naprzeciwko, każdy łapie kontakt wzrokowy z kim będzie w parze, jeśli wcześniej tego nie ustalił i ruszamy w tany!

49-feria_de_abril_atmosfera-048Taniec jest bardzo fajny, dynamiczny i wesoły. Po początkowych trudach obczajenia sekwencji kroków, daje mnóstwo radości. Co więcej, nieistotne są szczegóły i umiejętności, ważne aby znaleźć się mniej więcej w rytmie i razem zakończyć słynnym OLE!.

 

 

32-feria_de_abril_atmosfera-031 40-feria_de_abril_atmosfera-039

A to fotki z tegorocznej Feria de Abril, gdzie miałam przyjemność gościć w caseta moich koleżanek z kursu flamenco Beli i Beatriz i naszego pilota spadochronowego Curro. Gracias amigos!